Bliżej Boga

Pokaz zdjęć

  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010
  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010
  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010
  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010
  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010
  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010
  • Spotkanie Młodych w Wołczynie - 12-17.07.2010

Imieniny

Dzisiaj jest: 9 Wrzesień 2010    |    Imieniny obchodzą: Aldona, Piotr, Sergiusz

Statystyka

Użytkowników : 30
Artykułów : 112
Odsłon : 2016976

Designed by:
BRAK BOGA CZY BRAK WIARY W NIEGO? PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Krzysiaczek   
czwartek, 08 lipca 2010 12:31

"Brakowało wam nadziei i bez Boga żyliście w świecie" (Ef 2, 12b)

Czytając wczoraj powyższy fragment z Listu do Efezjan, pomyślałem, że sprawdza się to Słowo dzisiaj. Jest aktualne w życiu wielu ludzi, którzy nie mają w sobie nadziei i żyją tak, jakby Boga nie było, a przecież jest. Tacy ludzie są zapatrzeni w siebie, swoje sprawy, nie liczą się z drugą osobą ani z Bogiem.

Szkoda mi takich osób. Chciałbym im pomóc, ale nie wiem jak. Porozmawiać nie zawsze się da, bo albo nie ma sytuacji, odwagi, albo nie widać sensu rozmowy, bo kto by chciał słuchać.



Coraz więcej osób się nie modli, albo modli się powierzchownie, a przecież nie da się mieć kontaktu z Bogiem bez rozmawiania z Nim. Kolejnym znakiem życia bez Boga jest brak spowiedzi i niedzielnej Eucharystii. A nawet jeśli ktoś przyjdzie do kościoła, to nie po to, aby się modlić, tylko porozmawiać (siedząc na murku), albo pooglądać ludzi. Nie skupiają się na Słowie Bożym, na tym, co się dzieje na ołtarzu, na tym co mówi kapłan.

Przechodząc dalej w refleksji, coraz mniej ludzi wie jak się zachować widząc osobę duchowną: księdza, zakonnika czy siostrę zakonną. Mam na myśli dorosłych, młodzież i dzieci, którzy dziwnie się patrzą, jak na stwora z innego świata.

Kolejnym znakiem życia bez Boga jest fakt, że kiedy dana osoba przeżywa trudności, nie szuka pomocy i pocieszenia u Boga, nie ufa Mu, lecz idzie do psychologa, lekarza, czy wróżki, albo w najlepszym przypadku do kolegi, aby zatopić smutki w alkoholu, a kobiety w skupieniu się na sobie, obgadując wszystkich dookoła, aby lepiej się zrobiło na sercu. A najczęściej taka osoba swoimi siłami chce sobie poradzić, a widząc, że nie wychodzi, zamiast zaufać Bogu, załamuje się i obraża na cały świat.

Smutny jest los człowieka, który żyje bez Boga. Nawet jeśli po ludzku patrząc powodzi się takiej osobie, to i tak nie ma w niej nadziei na przyszłe życie, bo najważniejsze jest to co ma i tylko ziemska rzeczywistość.

Św. Paweł jednak pisze dalej: "Lecz teraz wy, którzy niegdyś byliście daleko, w Chrystusie Jezusie staliście się bliscy dzięki Jego krwi. On bowiem jest naszym pokojem" (Ef 2, 13-14a)

Jezus Chrystus przelał za nas krew i pokazał na czym polega prawdziwe życie i szczęście oraz co jest naszą nadzieją. Jest nią On sam. Ten, który pokonał śmierć, grzech i szatana. Otworzył nam drogę do nieba, do którego jesteśmy przeznaczeni. I tylko człowiek żyjący z Bogiem i dla Niego jest szczęśliwy. Jest pełen nadziei. I nawet, gdy nie ma wszystkiego tak po ludzku, to mając Boga niczego mu nie brakuje.

Brak Boga jest brakiem sensu życia, a brak wiary w Boga, jest brakiem otwarcia się na łaskę Bożą.

Pocieszające jest to, że nigdy nie jest za późno, żeby przejrzeć na oczy, otworzyć serce Bogu, zaufać Mu i żyć zgodnie z Jego wolą.

Proszę Cię, Panie Boże, za wszystkich, którzy żyją bez Ciebie i nie wierzą Tobie, abyś przemienił ich serca, przekonał o swojej miłości i poprowadził drogą zbawienia. Amen.

br. Krzysiaczek

 

Dodaj komentarz

Dodajemy komentarze nie obrażając drugiej osoby, szanując ją. Odnosimy się bardziej do treści niż do osoby. Komentarz wymaga akceptacji admina, dlatego będzie dodany z opóźnieniem


Kod antysapmowy
Odśwież